Po co seniorowi rutyna? Dlaczego małe rytuały mają tak duże znaczenie

„Rano kawa, potem śniadanie, gazeta, spacer, obiad i po południu odpoczynek”.

Dla jednej osoby może to brzmieć jak zwyczajny, trochę monotonny dzień. Dla seniora taki powtarzalny rytm może być jednak czymś bardzo ważnym.

Zwłaszcza wtedy, gdy z wiekiem coraz trudniej odnaleźć się w zmieniającej się rzeczywistości. Stałe pory posiłków, ulubiony program w telewizji, poranna kawa wypita zawsze w tym samym miejscu czy krótki spacer po obiedzie dają seniorowi coś, czego często bardzo potrzebuje – poczucie przewidywalności i bezpieczeństwa.

Rutyna daje seniorowi poczucie, że wie, co wydarzy się za chwilę

Codzienność seniora może zmieniać się wraz z wiekiem. Pojawiają się problemy z pamięcią, mniejsza sprawność, ograniczenia w wychodzeniu z domu czy konieczność korzystania z pomocy innych osób. To, co wcześniej było oczywiste i wykonywane bez zastanowienia, może nagle wymagać większego wysiłku.

Dlatego stały rytm dnia może ułatwiać funkcjonowanie.

Jeżeli senior wie, że po śniadaniu jest czas na gazetę, później spacer, a obiad jest zawsze mniej więcej o tej samej porze, nie musi za każdym razem zastanawiać się, co będzie dalej.

Przewidywalność uspokaja.

Małe rytuały mogą znaczyć naprawdę dużo

Rutyna nie musi oznaczać sztywnego planu dnia.

Czasami są to bardzo proste rzeczy:

☕ poranna kawa zawsze w tym samym kubku,
📰 czytanie gazety po śniadaniu,
🌳 krótki spacer tą samą trasą,
📺 oglądanie ulubionego programu,
🍲 wspólne przygotowanie obiadu,
🎵 słuchanie ulubionej muzyki,
📞 telefon do bliskiej osoby w określony dzień tygodnia.

Dla młodszej osoby mogą wydawać się drobiazgami. Dla seniora mogą być punktami orientacyjnymi w ciągu dnia.

„Ale przecież codziennie robimy to samo…”

I właśnie o to chodzi. Opiekunka może czasami mieć wrażenie, że ciągle wykonuje te same czynności. Ten sam spacer, ta sama kawa, ta sama rozmowa, ta sama gazeta.

Warto jednak pamiętać, że senior niekoniecznie odbiera to w taki sam sposób. Powtarzalność może dawać mu spokój. Nie musi oznaczać nudy.

Szczególnie w przypadku osób z problemami z pamięcią lub demencją przewidywalny plan dnia może ułatwiać orientację i ograniczać niepokój związany z nieprzewidzianymi sytuacjami.

Rutyna nie oznacza, że każdy dzień musi wyglądać identycznie

To bardzo ważne.

Stały rytm dnia nie powinien zamieniać się w sztywny harmonogram, którego nie można zmienić.

Jeżeli świeci słońce – można wybrać się na dłuższy spacer. Jeżeli pada – zamiast spaceru można wspólnie obejrzeć zdjęcia albo przygotować coś w kuchni.

Jeżeli rodzina przyjeżdża z wizytą, plan dnia również może wyglądać inaczej.

Chodzi bardziej o stałe punkty niż o życie według zegarka.

Senior może wiedzieć, że rano jest śniadanie, po nim odpoczynek, później obiad, a wieczorem ulubiony program. Pomiędzy tymi punktami jest jednak miejsce na spontaniczność.

Opiekunka może pomóc stworzyć taki rytm

Szczególnie na początku zlecenia warto obserwować seniora. O której lubi wstawać? Kiedy ma najlepszy humor? Czy rano potrzebuje więcej czasu? Kiedy najchętniej wychodzi na spacer? Czy lubi jeść śniadanie od razu po przebudzeniu, czy dopiero później?  Nie wszystko trzeba zmieniać.

Czasami najlepszym rozwiązaniem jest dopasowanie dnia do przyzwyczajeń seniora, zamiast narzucania mu zupełnie nowego sposobu funkcjonowania.

Warto też pytać rodzinę o zwyczaje podopiecznego. Być może senior od lat w każdy piątek ogląda konkretny program, w niedzielę dzwoni do córki, a po obiedzie zawsze potrzebuje krótkiej drzemki.

Takie informacje mogą bardzo ułatwić opiekę.

A co, jeśli senior nagle nie chce robić tego, co zawsze?

To również może być ważna informacja.

Jeżeli senior przez wiele miesięcy chętnie wychodził na spacer, a nagle przestaje, warto zastanowić się, dlaczego.

Może źle się czuje? Może spacer stał się dla niego zbyt męczący? Może boi się upadku? A może wydarzyło się coś, co sprawiło, że przestał czuć się pewnie?

Podobnie jest z jedzeniem, snem czy innymi codziennymi zwyczajami.

Zmiana rutyny może być po prostu zmianą, ale może też być sygnałem, że senior potrzebuje większej uwagi.

Doświadczona opiekunka nie ignoruje takich rzeczy. Obserwuje, pyta i – jeśli zmiana się utrzymuje – informuje rodzinę lub koordynatora.

Czasami rytuał jest ważniejszy niż sama czynność

Wyobraźmy sobie seniora, który codziennie rano pije kawę przy kuchennym stole. Sama kawa nie jest tutaj najważniejsza.

Znaczenie może mieć cały rytuał: spokojny poranek, rozmowa z opiekunką, widok za oknem, gazeta leżąca obok talerza.

Dlatego podczas opieki warto zwracać uwagę nie tylko na to, co senior robi, ale również jak lubi to robić.

To właśnie z takich drobnych elementów często składa się jego poczucie normalności.

Nie zabierajmy seniorowi jego przyzwyczajeń bez potrzeby

Kiedy pojawia się nowa opiekunka, naturalne jest, że część rzeczy zaczyna wyglądać inaczej.

Nowa osoba ma własne zwyczaje, inne tempo pracy i własny sposób organizowania dnia.

Warto jednak pamiętać, że zlecenie nie zaczyna się od zera.

Senior miał swoje życie, zanim pojawiła się opiekunka.

Dlatego zamiast od razu wszystko organizować po swojemu, dobrze najpierw poznać jego codzienność. Co lubi? Czego nie lubi? Co robi od lat? Jak wyglądał jego dzień przed pojawieniem się opiekunki?

Dopiero wtedy można znaleźć własny sposób na wspólne funkcjonowanie.

Bo dobra opieka to nie tylko pomoc w codziennych czynnościach. To również stworzenie seniorowi takiej codzienności, w której czuje się bezpiecznie, spokojnie i możliwie samodzielnie.

I czasami zaczyna się ona od bardzo prostego:
„Jak zawsze – najpierw kawa?”