Wywiad z Nasza Opiekunką- Panią Renatą Andrearczyk

Dzisiaj chcielibyśmy przedstawić Wam wyjątkową postać – naszą opiekunkę, Panią Renatę. Pani Renata pracuje jako opiekunka osób starszych w Niemczech od 2006 roku, a z naszą firmą współpracuje od roku. W naszej rozmowie porozmawiamy m.in. o jej pasji do podróżowania – gdzie już była, co widziała i dokąd jeszcze chciałaby się wybrać.

AKTIVMED24: Jak opisałaby Pani siebie jako opiekunkę ? Jaką jest Pani Opiekunką?

Jestem doświadczoną opiekunką pracuje od 2006 roku, łatwo łapię kontakt z ludźmi. Lubię spędzać czas z podopiecznymi, dostosowuję się do ich potrzeb i staram się, żeby czuli się komfortowo i bezpiecznie. Jestem wesoła, otwarta i empatyczna, a gotowanie to moja mocna strona – chętnie przygotowuję smaczne posiłki, które sprawiają radość innym.

AKTIVMED24: Na jakie zlecenia pani trafiała w Aktivmed?

W AKTIVMED jestem dopiero od roku i trafiałam raczej na dobre zlecenia. byłam w Berlinie, byłam w Saksonii. Nie narzekam

AKTIVMED24: A jak się Pani współpracuje z Koordynatorką Zuzą?

Jest naprawdę rewelacyjna – bardzo kompetentna i zajefajna. Uważam ją za jedną z lepszych koordynatorek, z jakimi miałam okazję pracować. Jest otwarta, bardzo empatyczna i zawsze odpowiada na telefony. Jeżeli jej nie ma, to zawsze jest kontakt do kogoś z zespołu. No ja ją naprawdę lubię.

AKTIVMED24: Czy nosi pani w sobie jakąś historię z wyjazdów, która bardzo panią poruszyła zapadła w pamięć?

Mój pierwszy wyjazd opiekuńczy miał trwać miesiąc, a spędziłam tam 7 lat! Było to w miejscowości Blaufelden , w wspaniałej rodzinie, która prowadziła dużą firmę – praktycznie dwie trzecie wioski pracowało dla nich. Na początku moja podopieczna była bardzo skryta, bo chyba dwa miesiące wcześniej zmarł jej mąż, ale z czasem bardzo się do mnie otworzyła i spędziłyśmy razem te wszystkie lata.

Moja druga sztela była w Bawarii – moje klimaty. Początkowo miałam zostać tylko miesiąc, a ostatecznie spędziłam tam 5 lat. Opiekowałam się panią, która słabiej widziała, więc byłam jej kierowcą i towarzyszką w podróżach, zwiedzając praktycznie całą Bawarię. Pani była dość zamożna, miała dom w Garmisch-Partenkirchen, gdzie spędzałyśmy też urlopy.
Codziennie spędzałyśmy razem mnóstwo czasu – we trzy: ona, ja i jej pies berneński (berneńczyk szwajcarski). Pani nie miała dzieci, a mąż jej zmarł wcześniej, więc nasza więź była naprawdę bliska. Niestety, pani w późniejszym czasie dostała udaru i już od roku nie żyje – miała 97 lat. I po tym zleceniu przeszłam do Was.

AKTIVMED24: . Czy jakieś niemieckie słowo albo zwyczaj najbardziej do Pani „przylgnęło”?

Ich habe immer Zeit

AKTIVMED24: Które miejsca w Niemczech zrobiły na Pani największe wrażenie i dlaczego?

Zawsze Bawaria bo tam ludzie są tam niezwykle otwarci i serdeczni. Aczkolwiek dom jest dla nich twierdzą, spotykają się na zewnątrz, w parkach czy restauracjach, Jeśli ktoś zaprosi cię do swojego domu – stajesz się dla nich dobrym sąsiadem.

AKTIVMED24: Czy jest jakieś miejsce, do którego wraca Pani zawsze z sentymentem?

Lubię nawet uwielbiam podróże i mam swoje ulubione miejsca – Egipt, Turcję i Zakopane. W Egipcie szczególnie Szarm el-Szejk – super włoski hotel, w którym są tylko Europejczycy i można tam porozumieć się po niemiecku, co zdarza się rzadko. Egipcjanie są bardzo otwarci do turystów i sympatyczni, zawsze chętni do pomocy turystom, często mówią nawet po Polsku.
Turcja też jest dla mnie wyjątkowa – Side, Alanya, Bodrum, Marmaris czy Izmir – zawsze trafiamy tam na fajnych, serdecznych ludzi i dobrą atmosferę. Ale tam juz trzeba uważać, bo już oszukują i potrafią być nie mili.
Zakopane to mój polski punkt na mapie – mam przyjaciółkę, która wynajmuje nam piękny dom niedaleko Krupówek, gdzie spędzamy Sylwestra.


AKTIVMED24: Jakie miejsce na świecie zrobiło na Pani największe wrażenie i dlaczego?

Dwa lata temu, 28 stycznia, polecieliśmy na Zanzibar, na Ocean Indyjski. Widoki były po prostu rewelacyjne – lasy, palmy, cudowny ocean. Hotele były świetne, ale co mnie naprawdę zaskoczyło, to warunki życia lokalnych ludzi – wiele domów było bez okien, a na ulicach panowała bieda. Market przypominał nasze dawne kioski ruchu. Mimo to Zanzibar zachwycał pięknem przyrody i wyjątkową atmosferą.

AKTIVMED24: Co najbardziej lubi Pani w podróżowaniu – poznawanie ludzi, jedzenie, kulturę czy przyrodę?

Lubię odkrywać nowe miejsca i nowe klimaty, zwłaszcza te z piękną przyrodą. Jeśli chodzi o jedzenie – nie zawsze jest w moim guście, bo często wolę to, co sama przygotuję, choć czasem spróbuję lokalnych potraw. Uwielbiam wycieczki fakultatywne organizowane na miejscu – zawsze staram się poznawać ludzi i miejsca z bliska, zazwyczaj w podróżach towarzyszy mi mąż albo siostra, więc nigdy nie brakuje wspólnych przygód.
Byłam na safari, jeździłam na wielbłądach – nawet dwa razy! Jeden wielbłąd próbował mnie „pożreć”, więc było naprawdę zabawnie. Braliśmy udział też w nurkowaniu, ale ja tylko patrzyłam z brzegu, bo do wody się nie odważyłam.

AKTIVMED24: Jakie miejsca na świecie są na Pani liście -które kiedyś pani odwiedzi ?
Madagaskar i rejs po Nilu… Pomysłów krąży w głowie wiele, ale właśnie coś takiego najbardziej mnie kusi. Oby tylko zdrowie dopisało to jeszcze wiele się zrobi!

AKTIVMED24: Jakie ma pani hobby poza podróżowaniem ?

Kiedyś były narty i tyrolka, dopóki kręgosłup nie odmówił posłuszeństwa. Teraz stawiam na spacery po dolinach i nordic walking. Zostały mi jeszcze łyżwy i pływanie.
Uwielbiam też gotować i eksperymentować w kuchni, choć nie za często. Lubię też chodzić po różnych knajpkach.

AKTIVMED24: Co ma Pani w walizce, niezależnie od tego, dokąd jedzie?
Moje kosmetyki – zawsze muszą być ze mną. Na pewno za dużo spodni, tak samo jak koszulek. Zazwyczaj zabieram też strój kąpielowy – nie wiem po co, ale zawsze może się przydać, jeśli będzie basen.
I oczywiście za dużo butów… Później połowy wcale nie noszę. Za każdym razem mówię sobie że nigdy więcej tyle nie zabiorę ale ja po prostu uwielbiam buty.

Na koniec chcielibyśmy serdecznie podziękować Pani Renacie za poświęcony czas, za poczucie humoru i za to, że podzieliła się z nami opowieściami ze swojego życia. Dziękujemy!